Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2015

Od początku!

Zmagałam się z kilogramami już dłuższy czas.
Nie widziałam w tym nic złego... Do czasu. Zawsze podchodziłam do życia z uśmiechem. Nie przejmowałam się niczym. Normalne było dla mnie wyszukiwanie ubrań w rozmiarze XXL zajadając fast-fooda.
Mój dzień zaczynał się od kawy najwcześniej o godzinie 11:00. Popołudniu szłam do pracy. Nie jadłam nic do godziny 18:00, a gdy wybiła godzina głodu bez wyrzutów sumienia sięgałam po zestaw z KFC. Dzień w dzień to samo.
             - Poproszę zestaw Pocket i powiększone frytki.
Na domiar złego wszystko zapijałam kawą na zmianę z colą. Trwało to jakieś pół roku może dłużej, aż do listopada tamtego roku. Powiedziałam sobie dość! Zaczęłam zajadać się musli, płatkami i jakimiś ''steropiankami''. Jogurt naturalny z bananem na śniadanie na moim stole był codziennie. Przestałam jeść słodycze, choć przyznam się, że od czasu do czasu pękałam. Tak to się wszystko zaczęło. Nadszedł nowy rok. Każda z Nas na nowy rok chcę coś w sobie zmi…