Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2013

dzieńcodzień

Znów ta cholerna bezsenność i znów jutro rano do miejsca zwanego pracą. Jakby ktoś nie wiedział to pracuję w ''bawialni'' lub jak kto woli ''sali gier dla dzieci'' czyli takie małe godzinkowe przedszkole. Dzieci bawią się świetnie.. ja niezbyt! Powiem Wam, że praca z dzieciakami to trochę koszmar, ale trafiają się ananasy, które mogą dać dużo, ale to naprawdę dużo radości. Dziś był piątek 13-ego i oprócz tego, że oczywiście nasz wiekowy komputer i cudowny system <nieogarniamsystemu> odmówił mi posłuszeństwa to na stole (w kąciku małego artysty) znalazłyśmy z Karolą ten oto obrazek:


Jeszcze nigdy nie widziałam tak świetnego obrazka u nas na placu :-) Poprawił mi humor. Stało się tak bo naoglądałam się już księżniczek, matek z ojcami, motylków, piesków, kotków i setki innych wymysłów dziecięcej wyobraźni. Ten jest wyjątkowy bo pokazał mi, że jednak jest kolorowo. Pokazał miejsce w innym świetle w innych barwach. Jestem pewnie wariatką, ale naprawdę…