Przejdź do głównej zawartości

DZIEŃ GRUBASKA!

Dzisiaj po poniedziałkowej spince na siłowni pozwoliłam sobie... puściłam hamulce! Grzechem dzisiejszego dnia był SERNIK! Uwierzcie był pyszny! Nie mam w zwyczaju jedzenia słodyczy, ale spotkanie z przyjaciółką było świetnym pretekstem do łakomstwa! Gdyby któraś z Was miała ochotę zrobić sobie dzień GRUBASKA, to polecam ... NAJLEPSZY SERNIK EVER https://costacoffee.pl. Gdyby jeszcze któraś z Was miała ochotę na chwileczkę zapomnienia to pod koniec tygodnia szykuję się konkurs!

Tak sobie patrze na ten sernik i myślę ile będę musiała go odpokutowywać :-) Raz się żyję nie? 
Dzisiejsza waga ? hmmm  z ręką na sercu 95,7 kg


Dziś na siłowni słuchałam jednej piosenki, jednej w kółko :-) 

                      http://www.youtube.com/watch?v=6km-dDFjnTk

Wtedy właśnie sobie pomyślałam, że dostałam od losu takiego chłopaka, wariata, nie biedaka, nie cwaniaka, pajaca, nie pijaka, nie palacze, nie brzydala 

      F♥A♥J♥N♥I♥E      ♥Ż♥E       ♥J♥ES♥T♥E♥Ś♥C♥I♥E    ♥Z♥E    ♥M♥N♥Ą


PS: Wiem, że mnie poniosło mnie z tymi serduszkami.. Ale mam dobry humor :-) To pewnie przez sernik, pędzę do chłopaka i do kina. Miłego dnia! Ściskam S.



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Myślałam, że MUSZĘ, a okazało się, że CHCĘ

Pamiętacie post o dwóch lewych rękach?
W strefie kuchni jestem prawie jak mistrz (make my so proud)
Kombinuje, szukam smaków. Jestem aktywna (oczywiście jako kucharz) Kocham gotować lecz i tak się zatraciłam. To nic innego jak lenistwo. Nie, nie chce mi się zjeść teraz, nie chce mi się iść po chleb. Nie, wolę iść zapalić niż zjeść obiad w pracy.
Nie, nie będę szła do sklepu bo kolejka. Demyt. Nawet nie wiem kiedy zrobiłam się taka leniwa.
Na jednym z blogów przeczytałam : do wakacji 10 tygodni. Zdrowo można schudnąć 1 kg tygodniowo.
Pomyślałam, że akurat 10 kg to tyle ile muszę z siebie zrzucić.
To mnie tknęło. Jakbym pękła w środku na pół. Od tamtych wakacji myślałam tylko : MUSZĘ, a całkowicie zapomniałam o tym, że CHCĘ. Dlaczego waga wróciła? Może o tym innym razem. Teraz najważniejszy jest cel.Siedzę i przeglądam...
Siedzę i przeglądam, oglądam zdjęcia i patrzę jak ludzie, którzy twierdzili, że jestem ich inspiracją, nadzieją wyglądają jak milion dolarów! Zmieniają się. Udało …

Przystanek Dieta

Nieużywana wiedza rdzewieje - mówią. Człowiek zapomina czy zwyczajnie wypiera wiedzę z głowy.
Znacie to?
- ostatni raz zjem ciastko i od jutra dieta!
Ha! Ja też tak mówię i wiecie co? Sama w to wierzę. Wierzę w to, że jutro pójdę pobiegać, pojutrze zrobię brzuszki, a w lutym.. słuchajcie! W lutym pójdę na siłownie. Teraz pomyślmy dlaczego się tak dzieje? Przeczytałam tysiąc, a nawet tysiąc dwieście artykułów czy felietonów o motywacji, ba! Sama napisałam kilka!
I znam kogoś kto jest dla mnie motywatorem. Znam tą osobę lepiej niż kogokolwiek innego. Tylko czasami nie mam lustra, żeby się przejrzeć. Najlepsza motywacja niech będą Nasze działania. Niech walnie piorun!
Aaa! Bądźmy dla siebie dobre! Skąd brać siłę gdy brakuje "powera" ? Do jasnej cholery! Nie mam pojęcia skąd. Nie wiem skąd więc biorę ją od siebie. Nie zawsze dostaje złoty medal, ale zawsze stoję na podium.
Stoję na podium wtedy gdy rano wstaje i gotuje owsiankę, wtedy gdy w sklepie czytam skład produktu, gdy…

Nie potrafię robić zakupów

Nie potrafię planować zakupów. Zawsze, ale to zawsze do jasnej cholery wydaje się, że wszystko już mam. Jednak gdy wracam do domu uśmiech schodzi mi z twarzy bo brakuje mi tego, owego i jeszcze zapomniałam pieprzu! Pieprzyć to! Lista zakupów też nie wchodzi w grę bo nawet gdy ją stworzę to coś zawsze z nią (lub ze mną) jest nie tak. No więc tak... jak wiecie w mojej diecie (rym) skupiam się głównie na tym by jeść zdrowo, regularnie i przede wszystkim RÓŻNORODNIE. No ale jak jadać różnorodnie jak w lodówce sama sałata i jajka i musztarda? Nawet największy kucharz magik miałby problem, więc co ja robię? Wracam do sklepu po raz 3 i kupuje to czego zapomniałam i biorę jeszcze kilka  innych rzeczy. Więc tak w lodówce mam już jajka, sałatę musztardę, kukurydzę, szczypiorek, czerwoną cebulę i twarożek. No to zabieram się do roboty i nagle nachodzi mnie myśl : twarożek? Bez chlebka? Tak! Tak jest na prawdę! Ale dobrze, że poszłam po chleb bo potrzebowałam jeszcze wody [aplauz]
Tracę czas, pi…