Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2013

Super promocja.

Wczoraj był dobry dzień. Byłam jednorazowo na najlepszej siłowni w tym mieście. Spokojny trening, żeby nie nabawić się zakwasów.
Czuję, że właśnie tego mi brakowało. Teraz czas by zakupić karnecik, który kupię w świetnej cenie. Nic innego tylko się cieszyć, że nareszcie znalazłam miejsce gdzie czuję się swobodnie :)
30 minut na orbiterku i drugie tyle na bieżni... Później ćwiczenia na brzuch i uda, które są najbardziej męczące i wymagają największej aktywności. Najlepsze jest to, że trening prowadzi najlepszy trener czyli mój K. Może nie jest profesjonalnym trenerem ale jest profesjonalnym doradcą i obserwatorem. Jak jest ze mną i obserwuję moje wypociny na maszynie do brzuszków i odlicza mi serie jakoś mi jest lepiej :) Dodaję mi to niezłego powera!Dzień zaczęłam od śniadania.7:00 to chude parówki z szynki i kromka ciemnego chleba razowego i zielona herbatka dla rewolucji. (około 300 kcal, ale za to bardzo mało węglowodanów)
8:00 pijam kawę bez cukrową :) (około 150 kcal)Hmmmm czas z…

Siłownia znaleziona!

Jak zwykle mój utalentowany chłopak skusił mnie bym spróbowała. Właściwie namówił mnie tylko do wykonania jednego telefonu, ale powaga sprawy była tak priorytetowa, że jest dla mnie to sprawa miesiąca.
Znalazłam siłownie.. siłownie idealna. Wypróbowana przeze mnie samą :) Nie trzeba się zobowiązywać na rok. Karnet miesięczny droższy, ale i tak wyjdzie mi taniej niż opłacając treningi jednorazowo. Trzeba inwestować w siebie.
Waga na dziś to : 96,6 kg :) 

Na śniadanie zjedzone dwie parówki z szynki zagryzane ciemnym pieczywkiem, oczywiście nie oszczędziłam sobie ketchupu :) Teraz bez cukrowa latte z syropem bez cukrowym orzechowym, trzeba wypełnić się lekką porcją węglowodanów z rana. Co w tym pędzie zjeść na obiadek? Hmmmm

gotujemy obiadek

Jest dobrze, naprawdę dobrze :)

waga nie rośnie już ponad 97 kg. Jem zdrowo, piję wodę, liczę węglowodany, słodzę słodzikiem.
uuufff fantastycznie się czuje. Humoru nawet nie zepsuł mi mój nieudany wypad na siłownie gdzie było FATALNIE! Brak prywatności ! Bieżnie praktycznie w recepcji to kompletna pomyłka tego klubu!
ehh nie mogę jakoś dobrze trafić!
Chcę zapisać się gdzieś gdzie będę czuła komfort ćwiczenia. To naprawdę nie jest kolejna wymówka, żeby nie ćwiczyć. Tam było okropnie. Chcę już ćwiczyć bo teraz gdy moja waga waha się minimalnie tylko siłownia może mi pomóc .. nie jestem zwolenniczką domowych brzuszków ani wieczornego biegania!
 ratunku!

Ps: Gotuje obiadek na jutro bo mam dość tych niby zdrowych rzeczy z multifoodu.
Nie mogę jeść z rana :( Choć się zmuszam, nie mogę. Bleee rano tylko wyłącznie herbatka. Już powinnam zjeść pierwszy posiłek. Pffff dalej waże 96 kg i dalej nie znalazłam siłowni. Zastrzele się!

96 69

Matko dalej 96 kg czy to możliwe, że się zatrzymałam. Hmm .. to jest świetny moment na to by zdecydować gdzie chcę ćwiczyć.potrzebne są:° buty do biegania
° getry i koszulka
° mp3 z dobrą energiczną muzyką
° MOTYWACJA!!!dzisiaj jest ten dzień .. trzeba zdecydować .. Zaproponuję chłopakowi wspólną siłownie :)
hmm karnet na rok? Wszystko w porządku ale dlaczego to tak nie po drodze???
Naprawdę mam mnóstwo dylematów! CHCĘ BYĆ SZCZUPŁA DO WAKACJI! Moja lista postanowień noworocznych jest już gotowa.
Tak sobie myślę od czego zacząć ..Miłego dnia :-*

2013

hmm .. wchodzimy w czas noworocznych postanowień.
Kiedy jak nie teraz?
Bierzemy się ostro do roboty. Najbardziej zazdroszczę ludzią z motywacja. Przykładowo mój chłopak który ma na prawdę świetną kondycję i bardzo zadbane ciało dalej męczy się na siłowni. Bardzo intensywnie trenuję chociaż wcale nie musi. Wezmę z niego przykład. Szukalam siłowni dla siebie i jak zwykle coś musi być nie tak. Tu za drogo tu za daleko człowiek już sam nie wie co robić. Mam na oku jedną i chyba nawet jutro pójdę zobaczyć jak to wszystko wygląda. Może fitness ? tam to trzeba mieć czas, określone z góry to nie dla mnie.
Zastanowię się poważnie nad siłownią. Pójdę, spróbuje i będę wiedziała co i jak :) zaraz wchodzę na wagę ... o matko!